niedziela, 12 października 2014

Welcome

Po co kupować wianuszek do mieszkania, skoro jesień jest tak bardzo bogata w skarby natury.Z łatwością na każdym podwórku można znaleźć inspiracje do takiego własnego cuda. I w dodatku gdy znudzi się nam jego przybranie, lub przyjdzie czas na święta można śmiało samemu je zmienić. Gałązki pozbierane na spacerze z psem, związane drucikiem i pomalowane delikatnie białą farbą (akurat została z remontu salonu) Listki sprasowane gorącym żelazkiem przez gazetę aby się nie powyginały , i kilka darów jesieni.Tabliczka zrobiona z masy solnej. I tak powstało to moje małe cudo:)





Lawendowy Aniołek

Z masą solną ostatni raz miałam styczność w podstawówce,dzięki dzieciom mogłam sobie ją przypomnieć :) Tak więc powstał aniołek, pierwszy nie był zbyt urodziwy, kolejny został stworzony dla wyjątkowej osoby. To właśnie Lawendowy Aniołek